Miłość jest czasownikiem

Każdy z nas pragnie być kochany. Każdy z nas pragnie mieć kogoś, kogo mógłby kochać.

Często jednak trudno nam odróżnić nasze emocje od miłości. A miłość to coś o wiele więcej, niż emocje. To nie tylko to, co czujemy. Nasze emocje nie są wskaźnikiem tego, jak wielką miłość mamy do drugiej osoby. Miłość wyraża się w czynach. Nie musimy czuć miłości, aby ją okazywać. Miłość jest wtedy, gdy osoba, której ją okazujemy, poczuje się przez nas kochana.

Gdy poznajemy Boga, poznajemy Jego miłość do nas. Bóg powołał nas do relacji. On pragnie obdarzać nas miłością i pragnie być przez nas kochany.

Król Dawid jest przykładem osoby, która miała niezwykłą relację ze Stwórcą. Jego psalmy wyrażają miłość, jaką miał do Boga:

"O jedno proszę PANA i o to będę zabiegał: abym mieszkał w domu PANA po wszystkie dni mego życia, abym oglądał piękno PANA i dowiadywał się w jego świątyni." (Psalm 27,4)

"Lepszy bowiem jest jeden dzień w twoich przedsionkach niż tysiąc gdzie indziej." (Psalm 84,10)

"Skoro lepsze jest twoje miłosierdzie niż życie, moje wargi będą cię chwaliły." (Psalm 63,3)

Najdobitniejszym dowodem Bożej miłości jest to, co zrobił dla nas Jezus Chrystus.

"Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś oddaje swoje życie za swoich przyjaciół. Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli robicie to, co wam przykazuję." (Ewangelia wg Jana 15,13-14)

Jezus nazwał nas swoimi przyjaciółmi. On pragnie, abyśmy odwzajemniali Jego miłość, i mówi nam, jak mamy to robić.

"Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali; tak jak ja was umiłowałem, abyście i wy wzajemnie się miłowali." (Ewangelia wg Jana 13,34)

To On nas wybrał i powołał.

"Nie wy mnie wybraliście, ale ja was wybrałem i przeznaczyłem, abyście wyszli i wydali owoc, i aby wasz owoc trwał, i aby Ojciec dał wam to, o cokolwiek poprosicie go w moje imię." (Ewangelia wg Jana 15,16)

W jaki praktyczny sposób możemy okazywać Bogu swoją miłość?

Apostoł Paweł napisał, że Bóg nas zbawił przez swoją łaskę i powołał do nowego życia.

"Gdyż z łaski jesteście zbawieni, przez wiarę. Nie jest to waszym osiągnięciem, ale darem Boga. Nie stało się to dzięki uczynkom, aby się ktoś nie chlubił. Jesteśmy Jego dziełem. Zostaliśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów. Bóg przygotował je już wcześniej, by były treścią naszego życia." (List do Efezjan 2,8-10)

Autor listu rozróżnia rolę, jaką nasze uczynki pełnią w kwestii zbawienia i codziennego życia. Nie jesteśmy zbawieni przez dobre uczynki, ale jesteśmy powołani do stylu życia, który charakteryzują dobre uczynki. To uczynki, które wypływają z naszej wiary.

Jezus nam powiedział, że będziemy w Nim trwać, gdy będziemy robić to, co On nam nakazuje. Wiara jest posłuszeństwem. Bóg przygotował dla nas wspaniały plan, który możemy wypełniać przez zaufanie Mu i działanie w zgodzie z tą wiarą. W ten sposób będziemy okazywać Mu naszą miłość.

Bóg pragnie obdarzać nas błogosławieństwem. Aby jednak się nim cieszyć, potrzebny jest element posłuszeństwa – działania na podstawie wiary.

Największym błogosławieństwem jest dar Ducha Świętego. Jesteśmy częścią ciała Chrystusa, a nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego. To dzięki relacji z Nim możemy żyć błogosławionym życiem.

W tym kontekście Apostoł Paweł zachęca nas do składania prawdziwej ofiary Bogu - ofiary poddania się Mu i posłuszeństwa. To jest nasza "służba", nasza odpowiedź na Jego miłość:

"Proszę więc was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu, to jest wasza rozumna służba. A nie dostosowujcie się do tego świata, ale przemieńcie się przez odnowienie waszego umysłu, abyście mogli rozeznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga." (List do Rzymian 12,1-2)

Otwórzmy każdą sferę naszego życia przed Bogiem. W każdej sytuacji „oddawajmy swoje ciało w ofierze”.

Jeśli będziemy tak postępować, okażemy Mu swoją miłość, a On będzie nam błogosławił.