Nie opieraj życia na emocjach

Nasze życie składa się z bardzo wielu jednostek czasu. Każda z nich jest szczególna, gdy ją przeżywamy, i traci znaczenie, gdy ją przeżyjemy.

Każdej z nich towarzyszą także różnorodne emocje. To one nadają kolorytu naszemu życiu. Czy jednak możliwe jest życie, które nie będzie uwarunkowane emocjami? Czy możemy sprawić, aby złe uczucia nie miały wpływu na cudowny dar naszego Stwórcy, jakim jest nasze istnienie?

Jeśli uznałeś Jezusa swoim Panem, twoje nowe życie w Nim jest zbudowane na obietnicach, które dał nam Bóg. On "posadził nas razem z Chrystusem na tronie w niebie". Jesteśmy "obywatelami Królestwa Bożego".

Jako Boży ludzie, musimy zawsze pamietać, kim jesteśmy, i robić to, co właściwe.

"Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie; niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce. Nie dawajcie miejsca diabłu." (List do Efezjan 4,26-27)

"Jeśli jednak macie w waszym sercu gorzką zazdrość i kłótliwość, to nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie. Nie jest to mądrość zstępująca z góry, lecz ziemska, zmysłowa, diabelska." (List Jakuba 3,14-15)

Jakub pisze o stawianiu siebie i swoich emocji w centrum. Jeżeli urządzamy sobie pity-party (imprezę użalania się nad sobą), to pierwszy na niej pojawi się diabeł i za każdym razem się z nami zgodzi. Dlatego potrzebujemy podjąć decyzję, że nie będziemy trwali w swoich negatywnych emocjach. Nie trzymajmy się swojego gniewu i poczucia odrzucenia. Miłość nie trzyma rejestru zła, nie liczy, ile razy prosiłeś o wybaczenie. Nawet jeśli ktoś prosi o wybaczenie 490 razy w ciągu dnia, to wybaczasz mu za każdym razem.

Cokolwiek czujesz, weź krzyż (zrezygnuj ze skupienia na swoim JA) i niech Bóg "walczy za ciebie". Nie otwieraj się na dumę. Zareaguj w odpowiedni sposób. Zrób to, co właściwe. Nie wykorzystuj okazji, aby wyszło na twoje. Jeśli otworzysz się na negatywne emocje, ktoś inny – diabeł – osiągnie sukces.

Wybacz i zapomnij – to najlepsza recepta.

"I rozgniewał się smok na kobietę, i odszedł, aby walczyć z resztą jej potomstwa, z tymi, którzy zachowują przykazania Boga i mają świadectwo Jezusa Chrystusa." (Apokalipsa 12,17)

Diabeł nie boi się emocjonalnych chrześcijan, takich, którymi kierują ich własne odczucia i pragnienia. Boi się ludzi posłusznych Bożym przykazaniom, tych, którzy zachowują świadectwo Jezusa – Ewangelię.

W gąszczu racji i różnych emocjii to Biblia jest naszym oparciem. Słowo Boże daje nam stabilność. Jest zwierciadłem, prawdą na nasz temat.

Gdy Biblia mówi: "Słaby niech powie: jestem mocny!", to nie jest to manipulacja, ślepa wiara w coś, co nie jest prawdziwe. To wiara w Bożą prawdę, w Jego obietnice.

Kiedy na przekór emocjom mówisz: "Jestem silny!", to tak jest naprawdę. To twoje uczucia (poczucie słabości) kłamią. Bóg mówi w swoim Słowie o nowej osobie wewnątrz ciebie – to jest prawda na twój temat. Kiedy się z Nim zgadzasz, uwalniasz moc tej prawdy.

Życie chrześcijanina jest oparte na trzech niezmiennych faktach:

Jezus umarł za nasze grzechy.

Jezus zmartwychwstał.

Jezus jest Panem.

Jak zbudować życie na fundamencie tych faktów?

Opamiętaj się – odwróć od swoich własnych dróg. Uwierz w Jezusa, przyjmij dar Boga (przebaczenie i życie wieczne). Daj się ochrzcić. (W ten symboliczny sposób grzebiemy swoje stare życie i przyjmujemy wszystko, co zrobił dla nas Jezus. Wszystko, kim on jest, kim był i kim się stanie – jest twoje. Jego przeszłość, teraźniejszość i przyszłość jest twoja. Zmartwychwstajesz do nowego życia, wierząc w moc jego zmartwychwstania.) Pozwól, by Bóg napełnił cię swoim Duchem. (Możesz żyć w oparciu o Jego zasoby, On daje ci siłę, by przejść przez najtrudniejsze sytuacje.) I w końcu, stań się częścią Bożego Kościoła.

Tak, potrzebujesz Kościoła – rodziny. I wiesz co? Bóg ją ma dla ciebie. W Jego rodzinie znajdziesz wsparcie, motywację, zadania do zrobienia. Dopóki nie odnajdziesz Kościoła, nie wejdziesz w pełnię swojego powołania.

W rodzinie się dorasta. W autentycznych relacjach, w których razem mierzymy się z rzeczywistością życia, możemy doświadczać przemiany i rozwoju. Wszyscy doświadczyliśmy zranień, ale nie ma alternatywy dla bliskich relacji. Jak dobrze jest mieć prawdziwą duchową rodzinę! Wiedzieć, że ktoś się o nas modli, że ktoś nas nosi w sercu.

Trzymajmy się głównych rzeczy – Bożej miłości, Jego łaski i Ewangelii. Upewnijmy się, że mamy dobry fundament. Utrzymujmy swoje serce zawsze blisko Jezusa. Dziękujmy Mu za wszystko i bądźmy Mu posłuszni we wszystkim.

A wtedy przestaniemy być niewolnikami zmiennych emocji. 

Życie wg Biblii