Właściwa odpowiedź

Każdy z nas zmaga się z wieloma trudnościami.

Na większość rzeczy, które nas spotykają, nie mamy żadnego wpływu. Naszą naturalną reakcją jest gniew, złość, poczucie niesprawiedliwości. Mamy pretensje do Boga o to, co nas spotkało.

Jak sobie z tym poradzić? Jak właściwie odpowiadać na problemy życia codziennego?

Zagłębiając się w Słowo Boże, od samego początku możemy zauważyć, że bohaterów tej księgi spotykały podobne sytuacje.

Relacja pierwszych braci na tej planecie – Kaina i Abla – została zniszczona przez targające duszą starszego brata emocje. Bracia składali Bogu dary. Abel złożył w ofierze pierworodne zwierzę ze swojego bydła. Dał Mu to, co miał najlepszego. Natomiast Kain ofiarował plony ziemi. Bóg jednak nie przyjął jego daru. Kaina bardzo to rozgniewało. Dowiadujemy się o tym z jego rozmowy z Bogiem:

"Wówczas PAN zapytał Kaina: Dlaczego jesteś zagniewany? I dlaczego tak posmutniałeś? Gdybyś postępował właściwie, czyż wszystko nie byłoby w porządku? Ponieważ jednak tak nie postępujesz, u progu czyha grzech. Chciałby tobą zawładnąć, lecz ty masz nad nim panować." (Księga Rodzaju 4,6-7)

Na podstawie lektury całej Biblii możemy wywnioskować, dlaczego Bóg nie wejrzał na ofiarę Kaina. Jego dar symbolizował ludzki wysiłek. Został on wykupiony ciężką pracą przy uprawie ziemi, którą Bóg przeklął. Czytamy o tym w poprzednim rozdziale:

"Do Adama zaś powiedział: Ponieważ usłuchałeś głosu swojej żony i zjadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł - przeklęta będzie ziemia z twego powodu, w trudzie będziesz z niej spożywać po wszystkie dni twego życia." (Księga Rodzaju 3,17)

Ofiara Abla natomiast symbolizowała krew baranka paschalnego. Zapowiadała wyjście Izraelitów z Egiptu, kiedy to anioł miał zabić pierworodnych w każdym domu, omijając tylko drzwi oznaczone krwią baranka. Baranek zginął w ich zastępstwie. To wszystko odnosiło się do doskonałej ofiary za nasz grzech Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. On jest naszym barankiem paschalnym.

Sposób, w jaki zareagował na tę sytuację Kain, był tragiczny w skutkach. Jego gniew na Boga spowodował, że stał się mordercą. Z zimną krwią zabił swojego brata.

Sytuacja ta przypomina nam o historii innych dwóch braci, opisanej przez Jezusa w przypowieści o synu marnotrawnym.

Młodszy syn dostał pieniądze od ojca i zmarnował je, żyjąc rozrzutnie, wskutek czego skończył na dnie. Musiał żywić się paszą dla świń. Jednak opamiętał się, "wrócił do zmysłów" i poszedł do domu ojca, prosząc o wybaczenie.

Reakcja ojca była dla niego ogromnym zaskoczeniem. Przyjął go z powrotem, bardzo ciesząc się z jego powrotu i urządzając dla niego ucztę.

Tymczasem starszy syn był bardzo z tego niezadowolony. Gniewał się, bo służył ojcu całe życie, a nigdy nic od niego nie otrzymał. Ojciec dał mu do zrozumienia, że przecież ma dostęp do całego jego majątku. Jednak z powodu mentalności niewolnika, którą miał, nigdy nic z tego nie użył.

Inną ilustracją właściwej odpowiedź na niesprzyjające okoliczności jest historia Józefa, syna patriarchy Jakuba.

Józef został przez własnych braci sprzedany do niewoli i trafił do egipskiego więzienia. Po 13 latach ogromnych trudności Bóg go stamtąd wyciągnął. Józef został wywyższony i otrzymał od faraona drugą pozycję w całym państwie.

Gdy po następnych 9 latach ponownie spotkał swoich braci, nie poddał się swoim emocjom. Nie szukał zemsty. Wybaczył im, a nawet pocieszał, mówiąc: "Obmyśliliście zło przeciwko mnie, ale Bóg obrócił to w dobro." (Księga Rodzaju 50,20) oraz "Tak więc nie wy mnie tu posłaliście, ale Bóg." (Księga Rodzaju 45,8)

To, co mogło do końca życia uczynić z niego zgorzkniałego człowieka, stało się 13 latami edukacji, przygotowującymi do wysokiej pozycji. Gdy przyszedł czas awansu, był gotowy, bo przez te wszystkie lata pozwolił Bogu pracować nad swoim sercem.

Trudne doświadczenia są zatem częścią Bożej edukacji. Jeśli prosimy Boga o wielkie rzeczy w naszym życiu, to nie wydarzy się to bez odpowiedniego treningu. Edukacja musi równać się z celem. Bóg użył 13 lat wymagającej edukacji, aby wypełnić sny Józefa.

Największym przykładem niesprawiedliwości jest krzyż. Gdybyśmy mieli wybrać jedną osobę, która nie powinna pójść na krzyż, to byłby Jezus. Ale stało się to, aby wypełnił się Boży plan - zbawienie świata.

Odpowiadajmy więc Bogu we właściwy sposób – dziękując za wszystkie trudności, które nas spotykają. Bo każde zło, które się nam przytrafiło, zostanie obrócone w dobro.